Technika podróżnika

Rym tym tym… czas na Rzym

Rzym jest miastem, które żyje swoją niesamowitą przeszłością okrytą indywidualną  i nietypową kulturą. Każdy z budynków  przemawia do nas na swój sposób… chce przekazać nam swoją historię. Rzym to wieczne miasto. Wieczne bo jego historia będzie wieczna! Bardzo lubię odwiedzać malownicze miasta, podziwiać piękno ich architektury, ale Rzym  ma w sobie coś tajemniczego… coś co mnie ewidentnie przyciąga, i nie jest to tylko  i wyłącznie pizza! Jest to czwarte, co do wielkości miasto Europejskie. Nasza piękna Stolica Świata zachwyci swoją potęgą każdego turystę. Widok starodawnych, aczkolwiek notorycznie odnawianych  uliczek i konserwowanych budynków powali każdego na kolana  i sprawi, że będziemy mieli wrażenie jakbyśmy się cofnęli w czasie… jakby miasto zatrzymało bieg swojej historii w czasach starożytnych. Już wtedy  Rzym  był nazywany dosłownie Głową Świata i faktycznie coś w tym jest.

Pragnę Wam pokazać zaledwie kilka najpopularniejszych miejsc, które powinniście odwiedzić będąc w Stolicy Świata, takich, które zdecydowanie wystarczą na weekendowy wypad.

KOLOSEUM

Zacznę więc od najpopularniejszego miejsca czyli Koloseum. W czasach starożytnych nazywano go Amfiteatrem Flawiuszów. Nazwa Koloseum została nadana budowli dopiero w okresie wczesnego średniowiecza. To właśnie w nim odbywały się różnego rodzaju walki, między innymi gladiatorów a także polowania na dzikie i niebezpieczne zwierzęta, co było uznawane wtenczas za rodzaj sportu i pokazywało potęgę człowieka. Jak mówi również tradycja w odwiedzanym przez nas  Koloseum, które w obecnych czasach zachwyca ludzi  z całego Świata, mordowano chrześcijan, a to natomiast było upamiętniane stawianiem krzyża w środku starodawnej budowli. Nie ma na to jednak 100% dowodów. W roku 1744 nasze piękne Koloseum zostało uznane również jako miejsce męczeństwa tamtejszych i zarazem pierwszych chrześcijan i to właśnie w tym miejscu od dawna w Wielki Piątek odbywa  się prowadzona przez papieża droga krzyżowa. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się tam trafić w ten dzień.

Koloseum zostało uznane 7 lipca 2007 roku jako jeden z siedmiu cudów naszego Świata, tak więc jest co zwiedzać.

Oczywiście w okolicach Koloseum mamy pokaźną ilość kawiarni i lodziarni,  do których zachęcam wstąpić, w szczególności w upalne wakacje, kiedy to temperatura przekracza nasze oczekiwania i ciężko jest wytrzymać w samym centrum miasta będąc narażonym na tak gorące słońce, które nas z pewnością o tej porze roku oszczędzać  nie będzie!

Źródło: http://www.tapeciarnia.pl/217713_rzym_koloseum_noca

FONTANNA DI TREVI

Jedyna i niepowtarzalna, niedawno odnowiona fontanna zachwycająca pięknem barokowej architektury zapiera każdej mijającej ją osobie dach w piersi. Szczerze mówiąc  nie wiem o jakiej porze dnia jest piękniejsza… za dnia czy w nocy. Fontanna według mnie   to artystyczny majstersztyk… jest kumulacją piękna i elegancji. Jak to jest, że w naszych czasach człowiek nie buduje z takim wdziękiem jak kiedyś… W naszych „biednych” czasach liczy się tylko ilość a nie jakość, ale na szczęście mamy takie cuda, jak przykładowo Fontanna di Trevi, którymi można się zachwycać! Jest to chyba najbardziej znana fontanna na całym świecie! To między innymi ona uwodzi turystów i przyciąga ich do Rzymu z całego świata!

Fontanna di Trevi jest oblegana przez turystów przez całą dobę… i wcale się nie  dziwię. Jest jednym z piękniejszych miejsc w całym Rzymie, do których z pewnością warto się wybrać. Polecam wszystkim zwiedzającym Rzym usiąść pod nią wieczorem z trójkątną pizzą ociekającą serem i oblaną pysznym sosem pomidorowym  oraz  wpatrywać się w jej podświetlone piękno, gdyż w nocy jest równie urokliwa co za dnia.

Koniec tego zachwycania się architekturą fontanny!

Chciałabym Wam opowiedzieć legendę  związaną z  fontanną, a mianowicie nazwa naszej cudownej fontanny Trevia pochodzi do nazwiska pewnej Kobiety, która była dziewicą. Prawdopodobnie, jak mówi legenda, to właśnie ta Kobieta odkryła źródło czystej i lśniącej wody, która później została wykorzystana w celu wybudowania akwenu, natomiast wodę, poprowadzono z tego punktu do naszej pięknej fontanny, którą teraz Rzym może się szczycić, a cały świat oglądać, nazwano Acqua Virgo – czyli Wodą dziewiczą.

Jeszcze jedna nowinka, dotycząca Fontanny di Trevi, która wiąże się z rzucaniem drobniaków do fontanny. Oczywistością jest to, że podczas rzucania drobnych monet musimy się odwrócić tyłem do fontanny i tak jak mówi zwyczaj – rzut musi być wykonany przez ramię! To ma na celu zapewnienie sobie ponowny powrót do Rzymu. Uwaga Kochani! Nawet z czynnością wrzucania monet do Fontanny di Trevi związana jest pewna legenda,    a w szczególności z ilością wrzucanych przez nas monet, o czym sama nie byłam świadoma podczas mojego wrzucania drobniaczków 🙂  Jedna wrzucona moneta powinna zapewnić nam powrót do Rzymu, dwie monety zapewnią nam romans, natomiast trzy zawarcie związku małżeńskiego… ale to tylko legenda.  Szczerze mówiąc nie pamiętam ile wrzuciłam.

Źródło: http://www.ttstudio.sk/klicova-slova/fontana-di-trevi-2376.html

SCHODY HISZPAŃSKIE

Dlaczego Schody Hiszpańskie są hiszpańskie a nie włoskie? Przecież Rzym jest we Włoszech a nie w Hiszpanii, więc powinny być włoskie… Gdzie w tym wszystkim jakakolwiek logika 😉

Wyobraźcie sobie, że przepiękne Schody Hiszpańskie powstały w XVIII w, natomiast fundatorem był Etienne Gueffier – UWAGA- Francuz! Skąd więc ta nazwa? W momencie powstania Schodów Hiszpańskich w pobliżu znajdowała się hiszpańska ambasada, stąd taka nazwa. Hiszpania jako państwo miało wtedy ogromne znaczenie dla starodawnego Rzymu.

Schody Hiszpańskie są jednym z głównych atrakcji turystycznych w całym Rzymie. Są bardzo piękne, w szczególności w okresie wiosennym, gdyż to właśnie w tym czasie rozkwitają i to dosłownie! Każdej wiosny na Schodach miasto organizuje festiwal kwiatów, tak zwane Festa della Primavera. Schody wyglądają wtenczas, jakby były całkowicie zanurzone w przepięknych i pachnących kwiatach. Najpiękniejszych kwiatach w całym Rzymie!! Kwieciste morze przypominające kolorowego motyla! Wyobraźcie sobie ten piękny zapach kwiatów i to, że można sobie tam spokojnie usiąść i napawać się ich urokiem. Uważam, że jest to kolejny powód aby zwiedzać Rzym wiosną a nie latem!

Nie wyobrażam sobie abym zwiedzając Rzym nie przysiadła chociaż na chwilkę przy Schodach Hiszpańskich. Na samą górę nie byłam w stanie wejść w taki upał, gdyż mają  aż 137 stopni, tak więc dziękuję za taką wspinaczkę!  Może innym, deszczowym razem   się skuszę na taki wyczyn. 😀

 

Źródło: https://www.cinquecosebelle.it/cinque-cose-belle-e-mete-inusuali-di-un-viaggio-a-roma/

FORUM ROMANUM

Zwiedzając Rzym nie możemy zapomnieć o odwiedzeniu Forum Romanum,  który jest najstarszym rzymskim placem, tak więc nie możemy wyjechać z miasta  nie zobaczywszy go wcześniej. Niegdyś spotykano się w tym miejscu w celach rozrywkowych oraz handlowych, natomiast w dzisiejszych czasach możemy oglądać jedynie pozostałości w postaci murów.

Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Forum_Romanum#/media/File:Forum_romanum_6k_(5760×2097).jpg

PANTEON

Kolejne miejsce warte poświęcenia chwili. Budynek zachował się do dzisiejszych czasów bardzo dobrze, tak więc jest co oglądać. Obok Panteonu nie można przejść obojętnie… koniecznie trzeba wejść do środka!

Żródło: http://www.travelblog.it/post/173467/la-pioggia-delle-rose-al-pantheon-di-roma

KAPITOL

Nazwa Kapitol ma swoją genezę od ludzkiej czaszki, która została znaleziona podczas wykładania fundamentów. Jest jednym z  siedmiu wzgórz Rzymu o dwóch wierzchołkach, które musisz zobaczyć na własne oczy.


Źródło: https://www.rzym.it/przewodnik/ciekawe-miejsca-w-rzymie/rzym-miasto-na-siedmiu-wzgorzach/

PIAZZA NAVONA

Powstanie placu zostało zainicjowane przez papieża Innocentego X w miejscu gdzie znajdowały się ruiny starożytnego stadionu Domicjana. Część ruin została zachowana w piwnicznych obszarach budynku. Warto zwrócić uwagę na Fontannę Czterech Rzek oraz egipski obelisk, który został umiejscowiony w samym sercu placu.

Źródło: http://www.accomodationsrome.com/en/Art_and_Architecture_Piazza_Navona.html

 

To, że Rzym od dawien dawna znany jest z nazwy Głowa Świata wiemy bardzo dobrze! Czy to tylko ze względów zabytkowych, które są utrzymywane w niemal doskonałym stanie, a były świadkami czasów starożytnych!? Uważam, że każdy kto kiedykolwiek odwiedził to miejsce z pewnością nawet nie zastanawiałby się nad odpowiedzią na powyższe retoryczne pytanie! Rzym ma w sobie tą niebywałą magię! Człowiek czuje się tak jakby miał okazję cofnąć się w czasie i to o wieki. Każde miejsce… każda uliczka… wszystko ma swoją nieprawdopodobną historię! Ponad to przecież, jak to się mówi wszystkie drogi prowadzą właśnie do Rzymu!

Zawsze stojąc w korku cytowałam popularne w polskich rejonach przysłowie  „Ruch jak w Rzymie”, nie mając zielonego pojęcia jak wyglądają rzymskie ulice,   które okazały się w sierpniowe południe być niebywale zatłoczonymi. O dziwo biorąc   pod uwagę szczyt sezonu i piękną pogodę, która powoduje, że marzą nam się podróże do miejsc egzotycznych aby wyłożyć swoje białe brzuchy na plaży, a niekoniecznie  zwiedzanie zabytkowych Stolic, można było dostrzec tłumy spacerujące z aparatami i plecakami, pokazujące palcami reszcie grupy co chwilę to coś nowego. Reasumując ruch na rzymskich ulicach przypominał miliony drobinek piasku, który jest niesiony z wiatrem polną drogą rozbijający się o krzewy i dłuższe rodzaje trawy tym samym odizolowując  się od całej reszty i zbaczając z kursu to w prawo, to w lewo.

W Rzymie byliśmy praktycznie trzy całe dni. Z Ladispoli, o którym pisałam TUTAJ z łatwością można dostać  się pociągiem do samej stolicy i mamy cały dzień na oderwanie się od bezużytecznego plażingu na czarnym powulkanicznym piasku i poświęcenie czasu na to aby znaleźć  się w bardzo ważnym dla Światowej historii i kultury miejscu.

Jak najbardziej uważam, że każdy z nas powinien się wybrać na  zwiedzanie tego niesamowitego miasta, aczkolwiek  nie polecam wybierać się na taki trip w upalnym lecie. Ja z pewnością jak będę po raz kolejny zwiedzała Wieczne Miasto, to wybiorę termin wiosenny, gdyż w tak gorącym słońcu człowiek myśli o plaży i błękitnej wodzie a nie o podziwianiu architektury dużych miast, co wiąże się nawet z kilkugodzinnym chodzeniem.

A Wy co myślicie o zwiedzaniu architektury Rzymu w 30 st. Celsjusza?   Jesteście  za czy tak jak ja uważacie, że w takich upałach to powinno się pływać i opalać?

Next Post

1 Comment

  1. Nataszka August 18, 2017

    Ja kiedyś zwiedzałam Lizbonę w taki upał. Tragedia :/ byłam tak zmęczona, że przez kolejne dwa dni nie miałam siły wyjść z pokoju. Kocham zwiedzanie tak ważnych kulturowo stolic, ale masz rację… nie w taki upał 🙂

Zostaw komentarz

a

© 2017 Technika podróżnika

Theme by Anders Norén